Kochani,
Z wczorajszej euforii pięknie przepracowanego dnia przez Michasie nie zostało już nic :-(
Na ziemię sprowadziła Nas w nocy bardzo wysoka gorączka. Ciężko było ją zbić do w miarę przyzwoitego poziomu.
Rano też nadal wysoko tak więc dziś Michasia nie poszła na żadne zajęcia. Gdy działają leki przeciwgorączkowe Nasza Dzielna Wojowniczka chętnie by uciekła na zajęcia.
Pani doktor zbadala Nasze Słoneczko. Płuca czyste. Oskrzela również. Z nosa nie leci. Uszy Oki i węzły również. Skąd gorączka? Może 3dniówka? Jeżeli w nocy powtórzy się scenariusz z temperaturą powyżej 39 oraz równie nieciekawy będzie poranek będzie zmuszone spakować się i wrócić do domku....
Bądźcie z Nami może damy radę ....
Tulimy <3
„Żadna noc nie może być aż tak czarna, żeby nigdzie nie można było odszukać choć jednej gwiazdy. Pustynia też nie może być aż tak beznadziejna, żeby nie można było odkryć oazy. Pogódź się z życiem, takim jakie ono jest. Zawsze gdzieś czeka jakaś mała radość. Istnieją kwiaty, które kwitną nawet w zimie”.
środa, 15 lutego 2017
:-(...
Intensywne Ferie w Ośrodku Intensywnej Rehabilitacji Dzieci „Michałkowo”
Na tym 2 tygodniowym turnusie rehabilitacyjnym Nasza Hasieńka będzie miała codziennie 1.5 h rehabilitacji ruchowej z Ciocią Kasią, 1h terapii pedagogicznej z Ciocią Dorotką, 1h integracji sensorycznej z Ciocią Basią ( drugi tydzień z Ciocią Marysią) oraz 1h terapii ręki z Ciocią Asią
Dziś dzień rozpoczęliśmy o 8 rano integracją sensoryczną. Michasia weszła na nią w podskokach i w jeszcze w większych wyszła mając uśmiech od ucha do ucha. Kolejne zajęcia w takim samym klimacie. Rehabilitacja z uśmiechem.
Michasia współpracuje na wszystkich zajęciach i wygląda to zupełnie inaczej niż jeszcze pół roku temu. Skupiona na poleceniach stara się wszystko wykonywać najlepiej jak tylko potrafi. Uruchamia lewą rączkę. Zdecydowanie stara się kierować jej ruchem i widzi wzrokiem za nią. Bardzo Nas to cieszy :-)
Oby kolejne dni były takie pozytywne...
sobota, 11 lutego 2017
Nauka samodzielnego jedzenia...
Każdego dnia gdy tylko posiłek pozwala uczymy się samodzielnie jeść. Nabijanie mamy już przećwiczone. Misia chętnie sama je.
Z jedzeniem chleba z dodatkami mamy wielki problem. Nasza Hasieńka nie lubi dotykać jedzenia gdy jest śliskie czy mokre pomału przekonuje się ale nie należy to do jej przyjemności...
Jutro kierunek Bystra ... Turnus rehabilitacyjny w Michałkowie. Ferie mamy zamiar ostro przepracować :-)
Tulimy <3